Dzisiejszym artykułem chciałbym pobudzić Twoją wyobraźnię. Wyobraźnię, dzięki której możemy wychodzić poza standardy. Na pewno za każdym razem kiedy widzisz coś „innego”, wyróżniającego się w otoczeniu, zwracasz na to uwagę poświęcając swój cenny czas. W takim razie jeśli tak jest, to dlaczego nie zachowujemy się inaczej od całej masy ludzi? Dlaczego nie staramy się wyróżniać? Chcemy być inni-lepsi, a jednak często boimy się podjąć ryzyko. Niestety, w dzisiejszych czasach od małego uczymy się szablonowych zachowań, którymi kierujemy się przez resztę życia. Pomyśl, o ile świat byłby ciekawszy, jeśli nie posługiwalibyśmy się z góry narzuconymi schematami działań…

 

„Ale Meksyk”

Zaczynając swoją przygodę z szeroko pojętym marketingiem, czytałem bardzo dużo artykułów, książek oraz analizowałem wiele kejsów. Jeden z nich zapadł mi w pamięć do tego stopnia, że kiedy widzę reklamę związaną z piłką nożną, przypomina mi się sytuacja z roku 1970. Mistrzostwa Świata w Meksyku. Mecz finałowy Brazylia – Włochy. Wiesz jaką akcję mam na myśli? :)

 

pele-World-Cup-final-1970.

 

„Magiczne sznurowadło”

Cała sytuacja zaczęła się od konkurencji pomiędzy dwoma niemieckimi firmami braci Dassler- Rudolfem, właścicielem marki „Puma” a Adolfem założycielem firmy „Adidas”. Bardziej pomysłowi okazali się współpracownicy Rudolfa, którzy namówili Pelego na granie w butach ich marki.

Ceny za reklamy na bandach reklamowych były wysokie i nie gwarantowały żadnego sukcesu, więc aby to „obejść” zastosowali sprytną „sztuczkę”.

Mianowicie, tuż przed pierwszym gwizdkiem arbitra w meczu finałowym Brazylia – Włochy, Pele stojąc na samym środku boiska, poprosił sędziego o chwilę czasu na zawiązanie sznurowadeł. W momencie kiedy klęknął i zaczął zawiązywać sznurowadła, kamera telewizyjna zrobiła zbliżenie w jego kierunku pokazując milionom widzów buty marki PUMA.

 

 

Zobacz jak Pele przyciąga uwagę kamery:

 

Firma połączyła popularność Pelego razem z kreatywnością wykorzystując czynność, którą wykonuje się przed każdym meczem. Zainteresowanie było tak ogromne, że realizator transmisji zainteresował się zachowaniem samego piłkarza dzięki czemu „biały pasek” Pumy trafił do „głów” szerokiej widowni.

Mam nadzieję, że przykład Pumy pokazał Ci, że nie zawsze duże budżety wygrywają. Kreatywność i niekonwencjonalność mogą pokonać nawet największego rywala. Wystarczy trochę „ruszyć głową”, aby Twoje działania zostały zauważone i zapamiętane na lata.

 

 

Dogrywka

Pozostając przy temacie piłki nożnej,  muszę również wyróżnić działania 2 firm które swoimi działaniami odbiegają od standardów. Pierwsza firma to T-mobile, która jest głównym sponsorem Bayernu Monachium. Operator sieci komórkowej wykorzystał do promowania własnej marki, kibiców niemieckiej drużyny, przebierając ich w białe kombinezony, które  przykuwały uwagę widzów. Dzięki czemu dotarli z przekazem do szerokiego grona odbiorców.

 

EBKyUB3

 

tmobile-bayern

1408739209316_wps_15_MUNICH_GERMANY_AUGUST_22_

 

 

Drugą marką jest Heineken, dobrze nam znany z reklam emitowanych podczas piłkarskiej Ligi Mistrzów. Producent piwa zorganizował dosyć nietypową rekrutację która miała wyłonić zwycięzcę. Cała rekrutacja była podzielona na etapy w których „testowano” zainteresowanych. Finał rekrutacji zakończył się podczas meczu Ligi Mistrzów. Zobaczcie sami:

 

 

Dzięki wyobraźni i pomysłowości ludzi, którzy są twórcami powyższych działań jesteśmy w stanie trwale zapamiętać nie tylko kampanie, ale co najważniejsze marki. Wywoływanie pozytywnych emocji sprawia, że podczas podejmowania decyzji zakupowych wybieramy marki które mocno zakorzeniły się nam w głowach.

 

„Twórzmy takie działania które wywołają pozytywne emocje”

 

 

Kamil Soja