Outdoor w dobie natłoku informacyjnego został zmuszony do oddania części swojego wpływu innym kanałom informacyjnym. Na całe szczęście reklama to nie tylko Internet i TV. Na zmiany w wyglądzie reklamy zewnętrznej mają wpływ takie czynniki jak ewolucja formy przekazu czy języka sprzedaży. Wzrasta także świadomość zagospodarowania przestrzennego, co zaowocowało choćby w Krakowie, zniesieniem do minimum ilości szyldów i reklamy w centrum miasta.

Reklama uliczna naciskana, w końcu zrobiła krok do przodu, zostawiając swoją nachalność i natężenie w tyle. W billboardach postawiono na wyższą jakość wizualną, humor i niestandardowo, czasem widać rozwiązania trójwymiarowe, które przyciągną przyzwyczajony do prostokątnych, kolorowych ramek wzrok.

tymbark1

Jednak billboard to stały element krajobrazu. Bardziej istotnym zjawiskiem jest odrodzenie się muralu w naszym kraju i nieśmiałe kroki wprowadzające akcje z wykorzystaniem mappingu.

 

Muralu reklamowego początki

 

Mural przywędrował w latach 30. XX wieku do Europy, wzorując się na monumentalnym malarstwie dekoracyjnym powstającym od początku 20-lecia międzywojennego w Ameryce Łacińskiej.  Taką formę wyrazu podchwycili artyści (głównie Meksyk), którzy wykorzystali mural do wyrażania tematów zaangażowanych społecznie i historycznie.

m1aX

 

m2

Forma ekspresji i jej potencjał reklamowy bardzo szybko podchwycili Amerykanie, dla których liczyła się trwałość i widoczność (budynki dostrzegalne często z każdego punktu w mieście), a przez to oddziaływanie na potencjalnych klientów. Większość obrazów naściennych należała do koncernów tytoniowych i gigantów z branży spożywczej, jak choćby Coca-Cola oraz odzieżowej. Warto dodać, że billboard w tamtych czasach powoli rozwijał się w dużych aglomeracjach. Poza nimi, jego obecność miała małe uzasadnienie ekonomiczne, biorąc pod uwagę ówczesne natężenie ruchu na drogach.

299fea88c70064eaabb1951af2a2f208

 

7245447139c2f610a73e693b0df43f88

 

Mural w Polsce

 

Malowidła naścienne w Polsce zaczęły się pojawiać po wojnie i były wizualnym środkiem propagandy  PRL. Głównym ośrodkiem była Łódź, która była najmniej zniszczonym dużym miastem. Malunkom sprzyjała także rozbudowa urbanizacyjna i związana z tym wyburzanie starych kamienic. Boczne ściany były idealnym nośnikiem wielkoformatowych reklam. Maskowano nimi mało estetyczne efekty wyburzenia. Jednolitość formy pozwalała na wprowadzenie ładu wizualnego w przestrzeni miejskiej.  Poza Łodzią były to wyraziste tuby propagandowe i bardzo często, najbardziej kolorowe punkty w całej okolicy.

prl 3

prl 4

prl 6

Schyłek całościennych murali przypada na czas po stanie wojennym, kiedy duże malowidła zaczęły być wypierane przez przez bannery i pierwsze billboardy mniejszego formatu (opłata liczona od metra kwadratowego.

 

Wielki powrót

 

Zwrot w kierunku artystycznemu malarstwu ściennemu należy upatrywać nie tylko w warunkach ekonomiczno-architektonicznych wspomnianych we wstępie, ale także w rozwoju graffiti na przełomie tysiącleci. W tym czasie pojawiają sie pierwsze polskie osobistości tego trendu, a styl wkracza do świadomości społecznej.

O powrocie popytu na wielkie malowidła świadczy wprowadzenie wycieczek  przewodnikiem skupiających się na muralach w Łodzi (od 2008 roku) i Krakowie, w którym uruchomiono także projekt „101 murali dla Krakowa” (http://www.101murali.pl/ ).

W roku 2015 mural na stałe wchodzi w świadomość marketingową dużych marek – flagowe akcje to 100-lecie istnienia Coca-Cola (murale w Warszawie i Krakowie) oraz powstanie jednego z największych ekomurali na świecie  podczas prac renowacyjnych zapory nad Soliną.

cc1

cc2

ekomural

Łódź i Kraków można uznać za wzorcowe miasta, w których tworzy się i zamawia nowe murale. Oczywiście to tylko wierzchołek góry lodowej, bo takich projektów powstaje naprawdę mnóstwo. Poniżej kilka interesujących realizacji z ostatnich lat:

Canal + Discovery – Warszawa

a

Collegium Civitas – Warszawa

b

Desperados – Warszawa

eyJ4MSI6MywieDIiOjEwMjUsInkxIjo2LCJ5MiI6NTgwLCJ3IjoxMDIyLCJoIjo1NzV9

Bank BPH – Warszawa

eyJ4MSI6MCwieDIiOjQ0MCwieTEiOjM2LCJ5MiI6Mjg0LCJ3Ijo0NDAsImgiOjI0OH0=

Frugo – Warszawa i Kraków

e1

 

Heyah – Warszawa, Wrocław, Kraków

heyah

HTC – Warszawa

Mural-HTC_fot_Heima-Studio-35

 

Mapping – uliczne projekcje 3D

Mapping jest stosunkowo nowym zjawiskiem. Najbliżej wyobrażenia czym są projekcje 3D oddają koncerty plenerowe z pogranicza ambientu i stylu znanego polskiej publiczności z występów Jean Michel Jarre. To muzyka, projekcja obrazu, laserów – aspirujące do miana widowiska kompletnego.

Pierwszą oficjalną projekcją mappingu (wykorzystującą nierówności architektoniczne podczas wyświetlania) było widowisko zaprojektowane przez Platige Image (m.in. Tomasz Bagiński) w maju 2011 roku, przedstawiające historię browaru Żywiec.

Drugie duże wydarzenie to obchody 20-lecia obecności marki Philips w Pile. Jako tło projekcji wykorzystano budynek Szkoły Policji.

Trzecią godną wspomnienia akcją jest premiera Skody Octavii z 2013 roku. W ramach kampanii w Poznaniu i Warszawie, wykorzystano po raz pierwszy w Polsce 3D mapping w sali kinowej – „Amazing ciemna”, oraz budynek z muralem – „Skoda amazing mural”.

 

Najlepsze czasy mappingu w Polsce to lata 2012-2013. OD tamtej pory agencje oferują go mniej ochoczo, a klienci podchodzą do niego z większą rozwagą. Głównie przez duże koszty akcji, mnóstwo problemów logistycznych i wiele słabych realizacji na naszym podwórku. Rozbieżności zobrazują 3 spoty. Przecięty i dobry z naszego podwórka oraz jeden  o globalnym zasięgu.

Obecnie w Polsce mapping dużego formatu poszedł bardziej w stronę promocji kultury i historii (poniżej film ze Szczecina i Piotrkowa) niż wydarzeń reklamowych. Te częściej można spotkać w salach kinowych, pod postacią krótkich pokazów, jak podczas promocji wydanej przez Allegro powieści Jacka Dukaja „Starość aksolotla”.

 

 

 

Podsumowując

Murale przeżywają swój renesans. Malowidła pojawiają się zarówno w celach artystycznych, jak i reklamowo-promocyjnych. Wpasowując się w miejski krajobraz, mural stał się elementem lokalnej tożsamości. Wzrastające nakłady na promocję i potrzeba wybicia się ponad zalew reklamy outdoorowej, dają nadzieję na kolejne wyjątkowe realizacje.

Mapping to droga i wymagająca forma reklamy. Technologicznie i ambicjonalnie jesteśmy w stanie dorównać zachodnim projektom, o czym świadczy kilka wspomnianych wyżej przykładów. Musimy jednak poczekać, by sytuacja rynkowa pozwoliła zamawiającym na poświęcenie finansów oraz cierpliwości na miarę oczekiwanych efektów

W naszym tekście mówiliśmy głównie o Krakowie, Łodzi i Warszawie. Jeśli macie interesujące przykłady murali lub mappingu z Waszych miejscowości, podzielcie się nimi na fanpage’u Instytutu Medialnego (https://web.facebook.com/instytutmedialny/?fref=ts ) .

.

 

  • Pingback: Mural i mapping reklamowy w Polsce – analiza dla Instytutu Medialnego – adsoholik()

  • Mikołaj Błoński

    Bardzo dobra analiza, jakkolwiek za nic w świecie nie mogę się zgodzić z twierdzeniem jakoby Mapping lata świetności ma za sobą. Powstaje coraz więcej inicjatyw związanych z ta dziedziną, kilka nowych festiwali i dużo, ale to naprawdę dużo imprez branżowych z wykorzystaniem stage mappingu, czy 3D mappingu.

    Nie wspominając o Light Move Festival, czy wykorzystaniu mappingu w teatrze. Ktoś czytając twoją analize może nabrać mylnego wrażenia jakoby w mapping się nie inwestuje. A inwestuje się potężne kwoty.

    Z jednym się można zgodzić – mało jest chęci po stronie klientów na zwiększanie budżetów, a to, że niektóre z mappingów idą w kierunku opowiadania historii – cóż, to już nie wina artystów :( Klient nasz pan.

    Pozdrawiam!