Snapchat to aplikacja, o której ostatnio dużo się mówi, ale warto pamiętać, że młode osoby używają jej w Polsce już od miesięcy.

 

Zgodzę się, aktualnie jest boom, ale to bardziej w grupie marketingowców. Tam gdzie jest euforia, pojawia się też szum informacyjny. W takiej sytuacji warto się spotkać, porozmawiać na różne tematy i wymienić się doświadczeniem. Taki był cel pierwszego spotkania snapchatowego w Trójmieście.

Powiedzmy sobie szczerze, dla wielu osób, które nie reprezentują młodego pokolenia aplikacja na początku nie jest intuicyjna. Sprawia wrażenie skomplikowanej i nie mającej sensu bo przyzwyczajeni jesteśmy do schematów, w których są sieci kontaktów, a treści, które opublikujemy pozostają tak długo jak tego chcemy.

 
 

Przygotowałem kilka punktów podsumowujących tematy, które poruszyliśmy.

 
1. Czy moja firma powinna być zainteresowana Snapchatem? Pytanie, które bardzo często słyszy się od znajomych / klientów.

Jeżeli Twój produkt / usługa jest skierowana do młodego odbiorcy, to zadaj sobie pytanie gdzie on się znajduje?

Naprawdę nie chodzi tu o Snapchata samego w sobie lub o to czy jest fajny dla Ciebie. Najważniejsze jest to, że uwaga Twojego odbiorcy skupiona jest na snapie. Zastanów się jak możesz dotczeć do niego i jak powinieneś komunikować się z nim zgodnie z „flow” tej platformy.

 
2. Tematyka rozmów na Snapchacie. Dużo z tego nie rozumiem, nie jestem przekonany.

Zgodzę się, pierwsze wrażenie (osoby dorosłej), która zacznie korzystać z komunikatora skupiającego głównie młodzież może być wyzwaniem. Po dodaniu pierwszej grupy użytkowników zaczniesz otrzymywać sporo naprawdę banalnych snapów. Pomyślisz sobie wtedy, jaki to ma sens? Myślę, że jest to źle zadane pytanie. Najważniejszy jest tu kontekst rozmowy, to że, to są młode osoby, które przenoszą swoją codzienną komunikację na platformę Snapchata, która dzisiaj jest najbliższa temu, co nazwiemy zwyczajną (ulotną) rozmową międzyludzką.

Warto w takiej chwili cofnąć się pamięcią do swoich lat młodości i przypomnieć sobie jakie tematy były poruszane kiedy miałeś/łaś naście lat – jak dzisiaj wydają się banalne, a wtedy były ważne. Jak wyobrażam siebie ze Snapchatem jako nastolatka? Dobrym przykładem jest szkoła. Wyobraź sobie, że zamiast karteczek pomiędzy ławkami posyłasz całej klasie snapa, który niesie jakiś klasowy żart i za kilka sekund zniknie. Wyobraź sobie jak komunikujesz się z przyjaciółką z innej klasy. Wróc pamięcią do tych lat i zdaj sobie sprawę jak często używałbyś/używałabyś Snapchata.

 
3. Aktywność, budowanie społeczności na Snapchacie.
Wymieniliśmy się doświadczeniami z kont, które prowadzimy: @iloveSinsay, @Jumpcitypl, @daria.mac, @matpaszkiewicz.

a) rozmowa na Snapchacie jest bardzo personalna, co pozwala na budowanie mocnych więzi, ale też wymaga zainwestowania czasu,

b) użytkownicy Snapchata są bardzo otwarci i chętnie dzielą się swoją opinią, biorą udział w konkursach i akcjach,

Kilka powodów:
– mała aktywność marek = dużo przestrzeni i koncepcji do zrealizowania,
– element przemijania (znikające treści),
– świat zdominowany przez młode osoby,
– Snapchat wniósł trochę świeżości,
– bardzo personalny rodzaj komunikacji, co zachęca do interakcji,

c) bullshit sensor na Snapchacie jest bardzo czuły, dlatego nie warto wymuszać luzu,

d) pozyskiwanie nowych fanów to głównie praca nad relacją ze społecznością, krzyżowanie działań z innymi Snapchaterami oraz promocja swojego konta na innych kanałach,

e) młodzi dzielą się na Snapie znacznie bardziej swoim życiem, niż na innych kanałach, ponieważ tutaj wszystko przemija. Daje to świetny wgląd w to jakie mają zwyczaje, co robią Twoi odbiorcy. Dowiadujesz się na żywo kim jest Twoja grupa docelowa,

f) pomysł na konto. Ważne jest w jaki sposób chcesz prowadzić narrację na koncie. Czym będzie się różnić Twój snap od FB, Instagrama lub YT. Jaką wartość wniesiesz za pomocą tej platformy (unikalne treści lub rzeczy materialne: zniżki, rabaty, konkursy),

 

„Snapchat to kolejne kreatywne miejsce do prowadzenia kampanii i akcji w social media oraz medium które jest obecnie bardzo „na topie”. W następnych miesiącach czeka nas coraz więcej akcji marketingowych na tym kanale, więc spotkania i wymiana praktycznej wiedzy zdają się być czymś naturalnym, tym bardziej jeżeli te spotkania dotyczą marek z naszego podwórka, a nie gigantów zza oceanu.

Cieszy mnie, że oprócz umieszczania na swoich kanałach znanych twarzy z internetu, marki oraz snapchaterzy decydują się na coraz to bardziej błyskotliwe akcje.

Matt w ciekawy sposób promował gdyńskie Jump City, Heineken Polska zadaje muzyczne zagadki, a my w Sinsayu staramy się bawić modą pozwalając naszym fanom na „przerabianie” zdjęć z naszej nowej kampanii. ~Joanna ‚frota’ Kurkowska – jest odpowiedzialna za prowadzenie Snapchata SinSay oraz Likes Festival.

 
Moja pierwsza styczność z aplikacją wywołała u mnie zdziwienie. “Tylko tyle tam można robić?” “Zero lajków komentarzy?”

Dziś nie mam już żadnych wątpliwości, że ta platforma to główne medium społecznościowe najbliższych lat. Dzieciaki uciekają masowo z Facebooka gdzie są już ich rodzice, wujkowie a nawet dziadkowie. Chcą bez skrępowania komunikować się, a przez lata na platformach społecznościowych nauczyły się pilnować swojej prywatności, nie chcą zostawiać po sobie zbyt wielu śladów.

Spotkanie z przedstawicielami firm zainteresowanych wejściem lub już będących na Snapie było dla nas szansą na podzielenie się naszym własnym doświadczeniem i poznanie opinii i doświadczeń innych.

Dzięki dyskusji w małym gronie mogliśmy dokładnie przeanalizować możliwości i ograniczenia komunikacji bezpośrednio dla każdej z firm. Wspólna dyskusja zaowocowała propozycjami konkretnych rozwiązań jakie mogą usprawnić komunikację w tym kanale, dzięki czemu każdy uczestnik wyniósł ze spotkania sporą dawkę inspiracji i pomysłów na prowadzenie firmowego Snapchata.” ~Andrzej Marchlewski (Freelance Project and Social Media Manager)

 
4. Snapchat wymaga Twojego czasu i zaangażowania.

Snapchat bardzo pochłania czas. Daje w zamian najbardziej bliską relację ze wszystkich platform społecznościowych, ale wymaga dedykowanej osoby do obsługi i interakcji.

 
5. Ta aplikacja to tylko chwilowy trend, który zmieni się za dwa lub trzy lata.

Facebook, Instagram – wszystko co nowe zawsze obrywa od większości osób, które potem same dołączają do grona użytkowników.

Powiedzmy sobie szczerze, jako marketingowiec nie bawię się w przepowiadania przyszłości, co będzie za dwa lub trzy lata. Wolę działać z tym co mamy pod ręką. Jeszcze rok temu nie było Meerkata albo Periscope. Aktualnie zrodził się też Beme. Zupełnie nie wiemy co będzie miało miejsce za 24 miesiące.Pytanie jakie stawiam sobie kiedy myślę o Snapchacie to: czy mam coś z czym chcę dotrzeć do młodego odbiorcy w PL lub globalnie? Tak/Nie.

Jeżeli tak, to idę tam gdzie są młode osoby. Aktualnie jest ich dużo na Snapchacie, gdzie też jest sporo miejsca na działanie. Warto eksperymentować, pójść za intuicją i nie czekać, aż wszyscy dookoła potwierdzą, że to jest świetne miejsce na marketing i sprzedaż, bo wtedy będzie już trochę późno.

Nie chodzi o to czy Snapchat będzie drugim Facebookiem, wielkim przełomem w świecie komunikacji. W pewnym sensie jest przełomowy, zdecydowanie jest symbolem tego czego na daną chwilę chcą młodzi – szybkiej i przemijajacej komunikacji w sieci. Pokazuje nam też, że smartfony (oraz inne gadżety mobilne) zaczynają odgrywać coraz ważniejszą rolę w tym jak konsumujemy treści.

Jeżeli masz zasoby, to warto badać teren i być na szpicy.

Pamiętam jakie było nastawienie do Facebooka, Instagrama, że to dla dzieciaków, hipsterów, że moda. Cóż, jak to w życiu bywa, większość z nas lubi poukładany, romantyczny świat, w którym mamy już posprawdzane swoje kanały i działania.

Dzisiaj, ci którzy obrzucali FB błotem docierają bezpośrednio do ludzi ze swoim produktem przez świetnie ztargetowane reklamy z FB (np. darkposty). Natomiast Ci, którzy hipsteriozą zalali Instagrama i erą selfie, millenials źli, ble – teraz wrzucają fotki obiadu lub siebie ze znajomymi i zaraz będą odpalać kamapnię reklamową na Insta.

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości nowych platform, na których się komunikujemy, ale jedno jest pewne. Postęp nigdy nie oglądał się na nikogo.

 

Serdecznie dziękujemy wszystkim uczestnikom i zapraszamy na kolejne tego typu nieodpłatne spotkanie, które odbędędzie się w październiku w Warszawie.

Zapytania dotyczące uczestnictwa daty i lokalizacji kolejnego warsztatu należy przesyłać na matpaszkiewicz@gmail.com

snapqr_tekst(1)

W spotkaniu wzięli udział:

Andrzej Marchlewski (Freelance Project and Social Media Manager – współorganizator spotkania),
Mateusz Paszkiewicz – (Snapchat Strategist & Marketing Consultant – współorganizator spotkania)
Daria Maczukin (Personal PR, Account Manager)
Joanna ‚frota’ Kurkowska – jest odpowiedzialna za prowadzenie Snapchata SinSay oraz Likes Festival
Urszula Jakimowicz – Manager w Git,
Karol Jakimowicz – prowadzi w działalność w branży motoryzacyjnej,
Joanna Tuz – specjalista ds. marketingu w Jumpcity

 
 

Mateusz_PaszkiewiczAutorem tekstu jest: Mateusz Paszkiewicz
Marketing Consultant & Snapchat strategist.

Od ponad 7 lat zajmuje się marketingiem. Prowadził własne dwujęzyczne media skierowane do młodego odbiorcy. Był odpowiedzialny za planowanie i realizację działań marketingowych dla marek obuwniczych, odzieżowych oraz brytyjskiej firmy IT. Miał przyjemność wdrażać Snapchata dla TVN24, którego aktualnie prowadzi (strategia i treści).

Jego snapowa przygoda rozpoczęła się na prywatnym koncie, gdzie docier do 1500 osób (matpaszkiewicz).

Cyklicznie publikuje materiały o Snapchacie oraz tematach pokrewnych na swoim Linkedin oraz blogu (matpaszkiewicz.com).