Prolog.

Facebook jest fajny i popularny, i w telewizji o nim mówią, i w ogóle dużo tam ludzi… Mam firmę, więc pewnie też powinienem mieć Facebooka… – taki tok myślenia prowadzi niestety dalej – W sumie to mam sporo znajomych i czasem nawet lajkujo to co wrzucam, więc chyba umiem te całe Internety. / Tomek kiedyś mówił, że jest ninja od Facebooka to się nada.

 

Szybkie spostrzeżenie na początek: to że ktoś prowadzi fanpage marki znanej w całej Polsce, nie robi z niego ani profesjonalisty ani jedi – jeśli nie robi tego dobrze. Drugi wniosek z obserwacji: przy dużym zaangażowaniu i regularnej pracy każdy może stać się w tej dziedzinie stosunkowo szybko specjalistą.

 

Akt 1. Cycki i koty to zła droga. Postaw na dialog.

Tak tak… naturalny zasięg spada. Mimo to nadal można wykręcać z niego całkiem dobre wyniki, a poza tym fanpage to wizytówka Twojej firmy, więc warto poświęcić czas na nawet najdrobniejszy dialog i budowanie wizerunku marki.

 

1. ODPOWIADAJ – rzecz tak bardzo oczywista, a tak bardzo często ignorowana. Firmy wrzucają regularnie posty czekając na lajki, komentarze i udostępnienia użytkowników. Ja się tylko pytam czemu kur*a jak już Twój (potencjalny) klient zaangażuje się na tyle żeby nie tylko dać lajka, ale również komentarz to zostawiasz go bez odpowiedzi? Buduj relację z użytkownikiem i angażuj go do dalszych rozmów.

2. PUBLIKUJ UNIKALNE TREŚCI – staraj się publikować jak najwięcej unikalnych treści, które użytkownik znajdzie tylko na Twoim fanpage’u (ew. jeszcze na Twojej stronie). Nie dubluj przy okazji treści z kilku serwisach społecznościowych na których masz konto.

3. NIE BĄDŻ MONOTEMATYCZNY – to, że prowadzisz fanpage firmy, która zajmuje się produkcją majonezów nie usprawiedliwia codziennego wrzucania zdjęcia innej kanapki z Twoim majonezem – ile można? W ten sposób nie pozamiatasz na Facebooku. Spróbuj czegoś innego, jest wiele naprawdę wiele możliwości.

4. GRAFIKA I WIDEO – używaj w swoich postach grafik lub wideo. Nie jest odkryciem, że FB aktualnie bardzo duży nacisk kładzie na wideo (można już nawet tworzyć playlisty). Na chwilę obecną (koniec kwietnia 2015) sytuacja wygląda tak, że wideo ma większy organiczny zasięg, natomiast to grafiki nadal bardziej angażują użytkowników. Jeśli potrafisz robić angażujące posty z grafikami to będą miały większe zasięgi nawet od wideo (udostępnienia mają 32 razy większą wagę od lajków i 16 razy większą wagę od komentarzy w algorytmie FB, więc postaraj się analizując poprzednie posty i tworząc nowe pamiętać o tym).

5. POZNAJ KLIENTA – poznaj człowieka, który siedzi po drugiej stronie Internetu i zobacz co lubi. Nie publikuj cycków, ani kotów (jeśli musisz się do tego uciekać to odpuść sobie Facebooka). Zastanów się kim jest Twoja grupa docelowa, przejrzyj kilka konkurencyjnych stron i sprawdź jakie formy postów odnoszą dużą skuteczność. Potem postaraj się wybrać najlepsze praktyki i przenieść je na własne podwórko. Testuj, testuj i jeszcze raz testuj. Sprawdzaj różne formy i godziny publikowania wpisów, aż w końcu wypracujesz sobie styl, który będzie odpowiadał zarówno Tobie jak i potencjalnemu klientowi.

 

Kot na profilu firmowym to zawsze zły pomysł

Kot na profilu firmowym to zawsze zły pomysł

 

Akt 2. Masz bardzo dobre dłuto, naucz się rzeźbić.

Aktualnie to właśnie Facebook dostarcza najbardziej precyzyjnego narzędzia marketingowego, dlatego use the force i nakurwiaj nim w klientów. Pamiętaj jednak, że „Marek” lubi w nim grzebać, więc opisane przeze mnie kwestie mogą szybko stracić na aktualności.

 

1. AUDIENCE INSIGHTS – nie myl z Facebook Insights. Nie chodzi o zakładkę na fanpage’u, gdzie można przejrzeć trochę statystyk, a pozycję w lewym menu dostępną w Business Manager / Ads Manager (funkcjonalność dostępna obecnie tylko po ustawieniu języka na English US). Tam jest wszystko… W USA możesz nawet sprawdzić wysokość wynagrodzenia. Wiele cennych informacji, które są nieocenione przy tworzeniu reklam.

2. LISTY ODBIORCÓW – twórz jak najwięcej list odbiorców. Możesz m.in. stworzyć listę użytkowników, którzy odwiedzili Twoją stronę lub konkretne podstrony (potem targetować, albo na nich, albo np. na ludzi, którzy od 30 dni nie byli na Twojej stronie); listę użytkowników, którzy lubią Twój fanpage; listę użytkowników z własnej bazy maili, itp. a gdy skończą Ci się odbiorcy to uruchamiasz tworzenie list typu Looklike i Facebook wyszukuje na serwisie podobnych użytkowników do tych, których wskażesz.

3. KARUZELE Z PRODUKTAMI – dość świeża forma reklamy na Facebooku, a daje ogromne możliwości. Po pierwsze użytkownicy jeszcze nie są do nich przyzwyczajeni, po drugie możesz zamieścić tam więcej treści i grafik. Poszczególne grafiki możesz przekierować na różne podstrony, a zamiast standardowych produktów możesz stworzyć z tej reklamy np. komiks. Fajnie wygląda i super się klika.

4. DYNAMICZNE REKLAMY – kolejna ze stosunkowo nowych reklam. Tworzenie list odbiorców dla każdego z produktów w dużych sklepach było dość uciążliwe, dlatego „Marek” postanowił to trochę ułatwić. Po połączeniu swojego serwisu / aplikacji mobilnej z Facebook API możemy stworzyć dynamiczną reklamę, która będzie wyświetlała ostatnio przeglądany produkt.

5. TESTUJ – za każdym razem, gdy przygotowujesz kampanię stwórz kilka różnych kreacji graficznych i zmieszaj je z kilkoma różnymi wariantami tekstowymi. Puść na małym budżecie i zobacz jak będą się zachowywać. Już po kilku godzinach możesz wyłączyć kilka najsłabszych, a potem kolejne, aż w końcu wyłonisz najoptymalniejszą, w którą warto zainwestować (stawka poniżej 0,10 CPC powinna być Twoim celem, choć w niektórych branżach jest nieosiągalna). Jeśli się nie uda, spróbuj jeszcze raz – zmieniaj targetowanie, grafikę i tekst aż do skutku. I nie kupuj kampanii nastawionej na lajki, bo one same przyjdą przy dobrej kampanii jako skutek uboczny (i taniej niż kupowane w kampanii skierowanej na lajki).

 

Epilog.

Choć coraz mniej darmowy, Facebook nadal jest jednym z najlepszych narzędzi do marketingu Internetowego. Traktuj go jak cenny fortepian: nie marnuj go na granie melodyjek typu wlazł kotek na płotek. Naucz się tworzyć na nim wspaniałą muzykę lub pozwól robić to komuś kto ma do tego wystarczające umiejętności.

 

 

karol jurgaAutorem tekstu jest Karol Jurga

Imperator Facebooka, pasjonat social media oraz baczny obserwator nowinek technologicznych i startupów. Prywatnie dawkuje sobie media społecznościowe, zawodowo mieszka w Internetach wspierając firmy w działaniach na serwisach społecznościowych. Ceni kreatywność i poczucie humoru. Uczulony na koty z Facebooka.